GF 16x24

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Plenery O plenerach PLENER NA KASZUBACH

PLENER NA KASZUBACH

Email Drukuj PDF

  Plener na Kaszubach  - 28.09- 03.10.2013

 

  W dniach 28.09 - 03.10.2013r. siedem osób reprezentujących Grupę Fotograficzną "GF 16x24" /plus jedna towarzysząca/ zameldowała się w domu letniskowym "Magnolia", położonym wśród lasów i lobeliowych jezior ,wokół malutkiej , urokliwej wioski Soszyca.

  Patronka pobliskiego neogotyckiego kościoła w Pomysku Wielkim - zapewne przewidując czynny udział pełnej reprezentacji "Magnolii" w obchodach 40 - lecia  tej parafii - w swojej łaskawości zadbała o przepiękną, słoneczną pogodę  z malowniczymi, "fotogenicznymi" obłokami odbijającymi się w wodach jezior otoczonych jesiennie wybarwiającymi się lasami.  Na pełnię satysfakcji z udanej pogody złożyły się: bezchmurne,rozgwieżdżone nocne niebo, oszronione porannymi przymrozkami otoczenie naszej kwatery i wykorzystana szansa na zdjęcia - być może ostatniej w tym roku tęczy - podczas krótkotrwałego, popołudniowego deszczyku.

 Do naszych  plenerowych "zdobyczy" należy zaliczyć:

 - zdjęcia krajobrazowe parku i doliny Słupii,

 - zdjęcia z Bytowa i tamtejszego Zamku Krzyżackiego,

  - zdjęcia eksponatów muzealnych / zwłaszcza słynnych haftów/,

  - masa wrażeń i artystycznych przeżyć,

- uratowane życie jednego z uczestników /łącznie z nowymi kaloszami/ z topieli w bagiennym grzęzawisku Słupii, na które nieopatrznie wkroczył, widząc w tym miejscu szansę na  "zdjęcie życia". /Zdjęcia nie ma, ale życie trwa!/

  Planując ten plener nikt z jego uczestników - nawet w najśmielszych marzeniach - nie przypuszczał, że każdy z naszych - zbyt krótkich - dni plenerowych będzie się kończyć koncertem solisty opery i operetki /bas - baryton/, prezentującym fragmenty oper, operetek, rosyjskich romansów, ukraińskich dumek i ciekawostek z nimi związanych.  /Odtąd każdy z uczestników zna rolę i miejsce przepony..,/

 Nasz plener zaowocował dwoma zaskoczeniami.

  1. Nasz wiek i nasza pasja pozytywnie zaskoczyła naszego gospodarza i właściciela "Magnolii" Pana Edmunda Piotrowskiego, który urodzony na tym terenie życzliwie nam podpowiadał, co warto tam uwiecznić i zobaczyć, nie mówiąc o zorganizowaniu nam "przyspieszonego mini - kursu" języka kaszubskiego, którym wspaniale się posługiwał.

  2. Nas zupełnie zaskoczył Pan Edmund swoimi wspaniałymi  koncertami, swoją osobowością, życzliwością i serdecznością, których przykłady - powszechnie znane w tym regionie - przewijały się w relacjach wielu osób spotykanych na szlaku naszych wędrówek.

  Jest pewne, że zawarta znajomość z Gospodarzem i Jego miejscowością obfitującą w grzyby, będzie długo trwać, a ponowne odwiedziny będą tylko kwestią czasu, bowiem wszyscy uświadomiliśmy sobie, że nasz kilkudniowy pobyt  był tylko przystankiem na szczycie "góry lodowej" tego regionu, którego urodę,  historię i kulturę musimy lepiej poznać.